Jak zrobić kalendarz adwentowy? Reportaż z warsztatów okiem mamy :)

Wraz z córkami wzięłyśmy udział w warsztatach „Zrób to sam: Kalendarz Adwentowy” w niedawno otwartej Rodzinnej Klubokawiarnii Akuku, którą prowadzi jedna z Mam z Matecznika 🙂 Przywitało nas ciepłe, mile urządzone wnętrze z przesympatyczną obsługą i sporym kącikiem dla najmłodszych szkrabów. Usiadłyśmy przy stole, gdzie czekało na nas całe mnóstwo materiałów i góra rolek po papierze toaletowym. „Jak ma to niby przerodzić się w kalendarz?” – zastanawiałyśmy się, zajmując miejsca na wygodnych ławkach.
Adwent kojarzy nam się przede wszystkim z pięknym okresem oczekiwania na Narodziny Jezusa. Ten czas odmierzany był zawsze zgodnie z tradycją dzięki Kalendarzowi Adwentowemu. Nie da się ukryć, że i ja lubiłam te cudowne okienka z numerkami, pod którymi kryły się maleńkie czekoladki. Zazwyczaj to były kształty Mikołaja, choinek i prezentów.
Idąc na takie warsztaty w zasadzie nie wiem, czego dokładnie oczekiwałyśmy, na pewno czegoś co będzie miało okienka 😉 Ku naszemu zdziwieniu dostałyśmy właśnie wymieniane na początku rolki po papierze toaletowym. Okazało się, że odpowiednio modelowane i sklejane nagle zaczynały przypominać małe paczuszki. Młodsza córka nazwała je poduszeczkami, a Pani animatorka
z Sowaliska mówiła na nie „cukiereczki”. Jak by to nie nazwać zaczęła się wytrwała praca w tworzeniu i ozdabianiu 24 adwentowych niespodzianek. Okazało się, że to naprawdę fajna i kreatywna zabawa.
Mieliśmy do wyboru filce, papiery kolorowe, cekiny i wiele kolorowych taśm do zawijania. Do niektórych z nich od razu trafiały łakocie. W innych można było schować zadania na poszczególne dni Adwentu. Te puste zostaną wypełnione przez rodziców w domu. Całość może być przyklejona na dużym kartonie, albo tak jak nam podpowiedziały inne mamy można je chować każdego dnia w innym miejscu, tak żeby była z tego dodatkowa zabawa w oczekiwaniu na przyjście Naszego Pana.
Przy okazji miło spędziłyśmy czas i naprawdę mogłybyśmy tam zostać jeszcze wiele godzin. W międzyczasie na zewnątrz zaczął chociaż przez chwilę sypać śnieg. Dzieciaki widząc biały puch za oknem zaczęły piszczeć i bić brawo. Pracę umilały nam także podane napoje i przepyszne naleśniki, które rozeszły się w okamgnieniu. Kto z dorosłych chciał, mógł też zamówić aromatyczną kawę. Podsumowując, uznajemy Warsztaty z robienia Kalendarzy Adwentowych za bardzo udane. Dzieci były zachwycone i przejęte. Jeszcze w domu kończyły swoje małe pakunki a ja dzisiaj dokładam tam cukierki. Polecam animatorów z Sowaliska i Rodzinną Klubokawiarnię Akuku prowadzoną przez jedną z Mam z Matecznika. To naprawdę miłe i przyjazne dzieciom i ich rodzicom miejsce, gdzie na pewno można spędzić super czas.
Jeszcze kilka słów odnośnie Adwentu, bo jak wiadomo to nie tylko kalendarze. Jedną z cudownych tradycji są także Roraty. Rozpoczęły się również w Naszej Parafii. Mam nadzieję, że bladym świtem dobudzę moje dwa śpioszki, bo bardzo chcą uczestniczyć. W takim razie do zobaczenia!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *