Środa Popielcowa – Początek Wielkiego Postu (Okiem Mamy)

Dzisiaj Środa Popielcowa, zaczyna się Wielki Post, a ja w głowie nadal mam słowa dzisiejszej homilii Księdza Sławomira.

Posypanie głowy przez Kapłana to tylko symbol i znak, wezwanie do nawrócenia, ale tak naprawdę najważniejsze jest, jak ten czekający nas czas Postu będziemy przeżywali. Po pierwsze musimy zrozumieć, że jesteśmy słabi i nie mamy w sobie tak ogromnej miłości do świata i ludzi, jak Jezus. Tak, to prawda, ja dopiero co ponownie zmieniłam pracę. Jadąc komunikacją miejską martwię się, jak to będzie, obmyślam plan dnia, snuję przypuszczenia i spekulacje. W drodze powrotnej to samo, tylko w czasie przeszłym „a on/ona powiedział to”, „szefowa była niesprawiedliwa” „co to będzie dalej…” itp. Zupełnie sfrustrowana dojeżdżam po dzieci do szkoły. A one, jak większość potomstwa są głośne, chcą mi wszystko jednocześnie przekazać, co najczęściej kończy się kłótnią o pierwszeństwo. Poddenerwowanie rośnie. Nadchodzi wieczór to jeszcze pewnie i krótka wymiana zdań z mężem po powrocie z pracy. Hm, i tak każdego dnia…. Nie, teraz jest czas by to przemyśleć i próbować coś zmienić. Łatwo powiedzieć. Ale kościół podpowiada nam kilka metod aby jakoś to poukładać i nawrócić się.

Po pierwsze jałmużna.

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (Ewangelia Mt 6, 1-6 16-18)

 Nawet drobny datek dla ubogich, może przelanie choćby przysłowiowego grosza na jakiś fundusz wspierający chorych, samotnych, a może dzieci w Afryce umierające masowo z braku wody? Tak, jałmużna to piękny wstęp. W dobie internetu nie będziemy mieli problemu ze znalezieniem tych najbardziej potrzebujących, ale pamiętajcie, nie krzyczcie o tym wszędzie, jacy jesteście hojni, Bóg Widzi i nagrodzi.

Teraz czas na wspominany wcześniej post,.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (Ewangelia Mt 6, 1-6 16-18)

Czym jest tak naprawdę post? To nie tylko ograniczanie czy brak jakiś potraw. Przede wszystkim musi być w tym wyrzeczenie. Przykładowo, nie jesz mięsa, słodyczy czy nie pijesz alkoholu, ale także postanawiasz umartwiać się w inny sposób. Ksiądz Proboszcz podał przykładowo nieoglądanie telewizji, telenowel, ale największe uśmiechy wśród wiernych wywołały słowa o ograniczeniu korzystania ze smartfona, sprowadzając go do roli telefonu. Coś w tym jest. Samrtfon stał się teraz multifunkcjonalnym odtwarzaczem muzyki, aparatem, grą, komputerem do korzystania z facebooka i „twittowania”. Umiałbyś/umiałabyś chociaż na jeden dzień odłożyć go i jedynie wykonywać z niego połączenia? Sama miałabym chyba z tym problem, a więc to może być dobra metoda.

No dobra, rozgadałam się o poście, a najważniejsza w tym czasie przemiany i nawrócenia jest modlitwa.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (Ewangelia Mt 6, 1-6 16-18)

I tutaj ksiądz także wywołał w mojej głowie natłok myśli. Nie chodzi o wielką kontemplację, klęczenie bezustanne w cichej modlitwie, ale o nawet najprostszą, a jakże cudowną formę rozmowy z Bogiem, tak jak Nauczył nas Jezus. Tak tak kochani, odmawiajmy „Ojcze Nasz”. Podobnie jak Święty Franciszek z Asyżu ze swoimi uczniami. I tutaj wizualizacja – jedziesz rano komunikacją do pracy, zamiast ciężkich przemyśleń o swoim marnym życiu, wolne i spokojne odmawianie modlitwy. I co wy na to? Ja już jutro zamierzam wprowadzić to w życie, serio! Zamiast stresu porannego, grania na smartfonie czy czytania kolejnych postów na Facebooku, w drodze odmówienie kilku a może kilkunastu razy „Ojcze Nasz”. No to kto ze mną? Niech autobusy, tramwaje, metro rozświetlą się naszą modlitwą. Kierowcy także mogą, zamiast miliona przekleństw, stojąc w korku, modlitwa, ha! Świat byłby piękniejszy.

Pozwólcie Jezusowi, by wam Pomógł, On tylko na to czeka. I tu jeszcze jedno piękne sformułowanie z dzisiejszej homilii. Pomyślcie o swoim życiu jak o pędzącym aucie. Jeśli przekażecie Jezusowi kierownicę, to Poprowadzi was na odpowiednią drogę. Powiedzcie Mu „tak Jezu Chcę” i stanie się. Na tym polega piękno tego czasu. Wykorzystajcie Go w pełni i wysłuchajcie słów, które Kapłan wypowiada posypując nasze głowy popiołem „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mt 1,15).

A jakie są Wasze postanowienia na okres Postu, jakie wyrzeczenia? / Gosia

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *