Okiem mamy – św. Agnieszka Czeska

Twoje życie wymyka Ci się z rąk? Wydaje Ci się, że nic od Ciebie nie zależy? Że los niesie Cię, a Ty nie masz wpływu na to, gdzie wylądujesz? Może warto pomodlić się za wstawiennictwem św. Agnieszki Czeskiej!

Z tą świętą Agnieszką było tak: urodziła się w 1205 roku w Pradze jako córka króla Czech, Przemysława Ottokara I. PewniAgnieszka czeskae fajnie być królewną, ale niestety wiąże się to często z licznymi obowiązkami. Również matrymonialnymi. I tak, już we wczesnym dzieciństwie Agnieszka przeznaczona została na żonę polskiego królewicza – jednego z synów Henryka Brodatego. Spakowano ją więc, wywieziono na dwór w Trzebnicy i odtąd jej wychowaniem zajęła się żona wzmiankowanego Henryka –Jadwiga (tak, tak – św. Jadwiga!). Dobrze jest wzrastać w dobrym towarzystwie – mała Agnieszka otrzymała solidne podstawy wychowania religijnego i wcale się nie zmartwiła, że ostatecznie z planów zamążpójścia nic nie wyszło. Dwóch synów Henryka umarło młodo, a trzeci za żonę wybrał sobie jej siostrę, Annę. Dziewczynka wróciła do domu. Rychło otrzymała propozycję jeszcze bardziej intratną. O jej rękę zaczął się starać syn cesarza Fryderyka II (albo też tata zabiegał o dobry ożenek dla niego). Wtedy przyszła święta zaskoczyła wszystkich taką rewelacją: oświadczyła wszystkim, że niniejszym złożyła ślub czystości i z tego to powodu za mąż wyjść nie może. Tata król delikatnie mówiąc nie był zachwycony. Wyobrażam sobie, że na dworze zapanowała ciężka atmosfera. Odrzucić rękę syna cesarza! W dzisiejszych czasach zapewne news taki miałby tysiące udostępnień w różnych mediach społecznościowych. Mówiła o tym cała Europa.

Żeby przeforsować taką decyzję trzeba zaiste silnego orędownika. Niewątpliwie plany św. Agnieszki były zgodne z wolą Bożą, bo z pomocą jej pospieszył nie kto inny jak tylko sam papież Grzegorz IX. Oświadczył on krótko, że dziewczyna powinna mieć prawo wyboru swojego powołania. Królewna zyskała swobodę działania i bardzo dobrze z tego skorzystała.

W rodzinnej Pradze powołała zakon zwany Czeskim Asyżem – jej autorytetami duchowymi stali się św. Franciszek i św. Klara (z którą zresztą przez 20 lat korespondowały). Do tego klasztoru rychło sama wstąpiła chcąc tak jak oni żyć w ubóstwie i pomagać potrzebującym. Całe swoje wiano oddała na cele charytatywne. Fundowała kościoły i wspierała klasztory. Była mądrą, wrażliwą na cierpienie innych kobietą. Mówili o niej, że potrafi czytać w ludzkich sercach.

Zmarła 2 albo 6 marca 1282 . Kanonizował ją w 1989 roku Jan Paweł II. Tego samego dnia do grona świętych zaliczony został Brat Albert Chmielowski.

To co – nie ma, że się nie da! Święta Agnieszko, módl się za nami! J

(źródła: www.opoka.org.pl, http://kosciol.wiara.pl)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *