Okiem mamy: św. Cyryl Jerozolimski

Cyryl_Jerozolimski_ikona
 
Masz trudności w pracy? Dużo obowiązków? Trudni współpracownicy? No cóż, dziś już sobota i wcale nie chcę Was skłaniać do myślenia o pracy. Ale może ten weekend warto poświęcić na szczególną modlitwę za wstawiennictwem św. Cyryla Jerozolimskiego? Dlaczego? On na pewno będzie wiedział, „o co chodzi”. Posłuchajcie! 🙂
 
Na początek, jak we wzorcowym szkolnym wypracowaniu, kilka słów opisu wyglądu zewnętrznego. Wg zachowanego bizantyjskiego przekazu św. Cyryl wyglądał tak: „Wzrost średni, cera blada, głowa owłosiona, twarz kwadratowa, brwi przechodzą w linię prostą. Broda biała, gęsta na policzkach i dzieląca się na dwoje na podbródku. Ogólnie – ma wygląd wieśniaka”. Ciekawe, czy ten kto go tak opisał zdziwiony był rozdźwiękiem między niewyróżniającym się wyglądem a zauważoną potęgą umysłu czy też po prostu chciał św. Cyrylowi zrobić przykrość. Cóż, ten „blady wieśniak” był tak naprawdę „mędrcem o sile mocarza”.
 
I na pewno wiedział, czym jest niesprzyjające środowisko w pracy. Chociaż jego droga na biskupich ścieżkach zaczęła się obiecująco (za gorliwe pasterzowanie chwalił go sam św. Bazyli) to bycie biskupem Jerozolimy nie było tym, co można nazwać łatwym kawałkiem chleba. Zacznijmy od tego, że czas jego posługi był okresem z jednej strony spokojnym (cesarz Konstantyn zaprzestał prześladowań chrześcijan) ale z drugiej strony trudnym wielce. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie daje jedno słowo: herezje. Za ich to sprawą Kościołowi groziło wewnętrzne rozbicie. Nestorianizm, monofizytyzm dzieliły chrześcijan na wrogie obozy. A kierunkiem, którego przedstawiciele szczególnie dali się we znaki św. Cyrylowi byli arianie. Arianie w dużym skrócie uważali, że Chrystus nie był Bogiem. Wg. Nich Syn został stworzony przez Ojca i nie jest Mu równy. A nasz biskup się z tym nie zgadzał.
 
Za swoje poglądy trzykrotnie był zsyłany na banicję. W sumie biskupem był 35 lat z czego na wygnaniu – 16. Ciekawym uzasadnieniem jednego z tych wygnań było to, że wg biskupa Akacjusza (arianina właśnie, który bardzo dokładał starań, żeby Cyrylowi nie było łatwo) święty był (serio!) heretykiem. A oprócz tego podczas wielkiego głodu sprzedawał szaty kościelne, żeby móc nakarmić ubogich. No skandal! 🙂
 
Jednak św. Cyryl się nie zrażał i po prostu robił swoje. Pozostawił po sobie cykl 24 katechez dla przygotowujących się do przyjęcia Sakramentów Świętych. W przeciwieństwie do wielu innych pism teologicznych, katechezy te czyta się łatwo. W prosty sposób, posługując się licznymi przykładami autor opisuje znaczenie Sakramentów oraz istotę chrześcijańskiego wyznania wiary. Parafrazując Einsteina: „jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś katechumenowi, to widocznie sam tego nie rozumiesz”. Św. Cyryl na pewno wiedział o czym mówi.
 
Obchód liturgiczny ku jego czci przypada na 18 marca. Tego dnia w 386 roku zmarł, a w 1882 roku papież Leon XIII zaliczył go do grona świętych doktorów Kościoła.
 
Swoją drogą idąc za dobrym przykładem św. Cyryla w naszej parafii już w najbliższy poniedziałek zaczyna się cykl katechez dla wszystkich zainteresowanych pogłębianiem swojej relacji z Bogiem. Zaczynamy o 19:15. Szczegóły w wydarzeniu na Facebooku i na naszej stronie internetowej. Zapraszamy!
 
/Iwona/
Źródła: www. Brewiarz.pl
http://koszalin7.pl/st/wiara/wiara_106.html
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/swieci/s_cyryl_jerozolimski.html

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *