Boże Narodzenie Okiem Babci

Wczoraj czytaliśmy o tym, jak przeżywa Boże Narodzenie Wiktoria . Dziś z kolei zapraszamy do lektury tekstu napisanego przez „starszaka”. Jednym słowem – Święta widziane Okiem Babci. Posłuchajcie!
 
 
Ze świętami Boże Narodzenie nierozłącznie kojarzą mi się Roraty, kiedy to w czasie adwentowego oczekiwania śpiewamy: „Marana tha, przyjdź Jezu Panie”, czy „Przybądź Panie, bo czekamy”. Właśnie, czekamy! Tylko czasem myślę, czy naprawdę czekamy na przyjście Pana? A może raczej w tym zabieganiu o wszystko, co nakazuje tradycja, nie gubimy sensu tego Święta? Podobne pytanie nasunęło mi się przed laty, kiedy wracając z Rorat córka nuciła „Gotujmy drogę Panu…”. Aby sprawdzić, czy ona rozumie te słowa, zapytałam: a jak ty ją „gotujesz”? Po rozmowie zapadło postanowienie – prezent dla Pana Jezusa! Z rezygnacji z małych przyjemności powstawały pieniążki dla ubogich. Zobowiązanie to kontynuowała młodsza córka, a później wnuki.
 
Z Bożym Narodzeniem oczywiście nierozerwalnie związana jest odświętna Wigilia: choinka, oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, sianko, paląca się świeca Caritasu, fragment z Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, łamanie się opłatkiem, tradycyjne potrawy i uroczysta Pasterka.
 
W naszej rodzinie istnieje jeszcze jeden obyczaj. Powstał on, gdy ciekawemu wnukowi opowiadałam o Wigiliach z mojego dzieciństwa. Wspomniałam, że zapraszany na wigilijną kolację samotny wujek żartami proponował mnie i starszemu rodzeństwu wyciąganie spod obrusa źdźbeł siana. Kto wyciągnął dłuższe, ten miał mieć na przyszły rok lepszą, dłuższą pamięć do nauki.(To adoptowany przez niego zwyczaj kultywowany kiedyś przez panny na wydaniu). Wpadliśmy wówczas na pomysł losowania z koszyczka stojącego obok naszego żłóbka cytatów z Pisma Świętego –„Słowa Życia” na następny rok.
 
Tak chciałabym, aby ten radosny czas nie był tylko zewnętrznym przeżyciem i poddaniem się chwilowemu nastrojowi i urokowi świąt, abyśmy nie zatracili sensu tego święta, aby Chrystus narodził się faktycznie w nas. Jak pisał Adam Mickiewicz: „Wierzysz, że Bóg zrodził się w Betlejemskim żłobie? Lecz biada Ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”. Życzę więc, aby Chrystus nie tylko narodził się, ale też zamieszał na stałe w każdym z nas, w naszych rodzinach, w parafii, w naszym otoczeniu. Wesołych Świąt!
Babcia M.